Strona główna » Dlaczego Frankowicze pozywają Banki

Dlaczego Frankowicze pozywają Banki

dodał Andrzej Kozlowski
0 komentarze

Obecnie, liczba Polaków, którzy spłacają kredyty zaciągnięte we frankach szwajcarskich wynosi ok. 700 tys. Informacje, dotyczące sytuacji frankowiczów już od dłuższego czasu budzą żywe zainteresowanie zarówno samych kredytobiorców, bezpośrednio dotkniętych tą sytuacją, jak również opinii publicznej. Warto zatem zapoznać się z powodami, dla których Polacy tak chętnie zawierali umowy kredytowe w szwajcarskiej walucie oraz przyczynami ich aktualnych problemów.

Popularność kredytów frankowych w Polsce

Największe zainteresowanie kredytami we frankach szwajcarskich wśród Polaków przypadło na lata 2004-2009, a swoje apogeum osiągnęło w 2008 r. Kredyty te sprawiały wówczas wrażenie o wiele bardziej korzystnych niż zaciągane w polskich złotówkach. Frank szwajcarski wciągnął jednak kredytobiorców w znaczne problemy finansowe, na skutek ponad dwukrotnego wzrostu kursu tej waluty w odniesieniu do polskich złotych. Istotną rolę odegrały tutaj również wadliwie skonstruowane umowy kredytowe, waloryzowane kursem CHF.

Powodów, dla których Polacy tak chętnie brali kredyty frankowe można wymienić wiele. Przede wszystkim, wybierając kredyt hipoteczny waloryzowany kursem franka szwajcarskiego można było otrzymać znacznie więcej pieniędzy w porównaniu do kredytów złotówkowych, posiadając identyczną zdolność kredytową.

Nic więc dziwnego, że stanowiło to kuszącą ofertę dla wszystkich potrzebujących środków na zakup mieszkania. Ponadto doradcy kredytowi w bankach przekonywali zainteresowanych o braku ryzyka kursowego uspokajając, że różne przeliczenia nie wpływają na zmianę wysokości zobowiązania w ostatecznym rozrachunku.

Nieuczciwe praktyki bankowe

Banki przedstawiały klientom kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich niemalże jako produkt bez wad, a przynoszący same wymierne korzyści. Niestety z perspektywy czasu wiadomo, że można go porównać do bomby z opóźnionym zapłonem. Banki podczas sporządzania umów kredytowych zawierały w nich niezgodne z przepisami zapisy. Dzięki tym klauzulom mogły codziennie określać kurs franka szwajcarskiego w dogodny dla siebie sposób.

Co więcej, banki aż dwukrotnie zyskiwały na tego rodzaju przeliczeniach poprzez ustalanie zarówno kursu wypłacania franków, jak i ich spłacania. Nie wyjaśniano w tym czasie klientom, że wysokość pojedynczych rat oraz ich całkowitego zobowiązania są uzależnione od kursu franka szwajcarskiego.

Często dopiero po latach kredytobiorcy zaczęli sobie uświadamiać, że pomimo systematycznego spłacania rat, pozostała do spłaty wartość zobowiązania nie tylko nie malała, ale nawet rosła. Podsumowując więc okazuje się, że kredytobiorca w chwili zawierania umowy nie wiedział tak naprawdę ile dokładnie bank wypłaci mu środków, ani ile będzie musiał zwrócić, co jest niezgodne z prawem.

Problem kursu CHF

Gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego pociągnął za sobą znaczny wzrost wysokości rat kredytowych i całkowitego zadłużenia. Momentem, przelewającym czarę goryczy kredytobiorców był dzień 15 stycznia 2015 r., kiedy to uwolniono kurs CHF i przyjął on wartość 5 zł.

Dla porównania w okresie, w którym zaciągano najwięcej kredytów frankowych, czyli latem 2008 r. frank szwajcarski osiągał wartość ok. 2 zł. Dla kredytobiorców oznaczało to więc, iż wartość ich zadłużenia jest ok 2,5 raza większa niż ta, której byli świadomi w chwili zawierania umowy kredytowej.

Nadzieja dla frankowiczów na wygranie walki z bankami

Przełomowym momentem dla wielu frankowiczów, dającym im nadzieję na pozytywne zakończenie koszmaru kredytowego był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłoszony 3 października 2019 r. Dotyczył on sprawy państwa Dziubaków, którzy pozwali Raiffeisen Bank.

W orzeczeniu trybunału uznano, iż z umowy kredytowej powinny zostać usunięte zapisy dotyczące niedozwolonych klauzuli indeksacyjnych. Stwierdzono także, że na skutek usunięcia tych klauzul zmianom ulega charakter umowy oraz jej główny przedmiot, zaś umowę która zawiera niezgodne z prawem przepisy można unieważnić. Wyrok wydany przez TSUE stał się pewnego rodzaju drogowskazem dla polskich sądów rozstrzygających sprawy frankowiczów.

Aktualnie trwają tysiące procesów sądowych wytaczanych przez klientów bankom, z których znacznie ponad 90% kończy się pomyślnie dla kredytobiorców.

Dochodzenie swoich praw w sądzie to na ten moment jedyna słuszna droga dla frankowiczów, aby uwolnić się od spłaty nieuczciwego zobowiązania kredytowego. Bardzo często wyroki sądowe nakazują rozwiązanie umowy kredytowej i uregulowanie zobowiązań jedynie do wartości zaciągniętego pierwotnie kapitału, co w praktyce oznacza, że w wielu przypadkach to banki muszą zwracać klientom nadpłacone przez nich środki.

Coraz częściej pojawiają się też propozycje ugody składane kredytobiorcom przez banki, ale wybierając takie rozwiązanie klienci mogą zwykle osiągnąć maksymalnie 30% korzyści, jakie da im wygrana sprawa w sądzie.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie