Strona główna » Na czym polega WIBOR i dlaczego przez to rosną raty kredytów?

Na czym polega WIBOR i dlaczego przez to rosną raty kredytów?

dodał Anna Wrona
0 komentarze

Drastyczny wzrost rat kredytowych to obecnie numer jeden spośród problemów polskiego społeczeństwa. Wychodząc naprzeciw tej sytuacji rząd zapowiedział kilka radykalnych posunięć mających pomóc kredytobiorcom. Jedną z huczniej zapowiadanych zmian ma być likwidacja znienawidzonego wskaźnika WIBOR. Pomysł ten nie jest jednak nowy. Konieczność jego reformy lub całkowitej zmiany zapowiadany był jeszcze przed pandemią, obecna sytuacja przyspieszyła jednak znacząco prace rządu nad tym tematem. Pozostaje jedynie pytanie, dlaczego WIBOR jest tak dużym problemem dla kredytobiorców?

Czym jest WIBOR?

WIBOR, czyli Warsaw Interbank Offer Rate jest wskaźnikiem określającym, po jakich stawkach komercyjne banki pożyczają sobie pieniądze. Funkcjonuje on już od lat 90-tych ubiegłego wieku. WIBOR wyliczany jest w trakcie tzw. fixingu z udziałem danych o wysokości oprocentowania pożyczek w poszczególnych instytucjach finansowych.

Na tej podstawie wyciągana jest średnia arytmetyczna, a banki zobowiązują się do pożyczania sobie nawzajem pieniędzy po stawkach wyższych niż w ten sposób ustalona. Wysokość tego wskaźnika jest również uzależniona od podstawowej stopy procentowej ustalonej przez Narodowy Bank Polski. Zatem jeśli stopa ta rośnie zwiększa się również wskaźnik WIBOR. Z kolei to wpływa na koszty kredytowania, ponieważ wysokość WIBORU-u i stała marża banku składają się na ostateczną wysokość raty kredytowej.

W umowie kredytowej możemy znaleźć jeden z dwóch rodzajów wskaźnika WIBOR, które różnią się od siebie określonym przedziałem czasowym. Może to być WIBOR 3M, który aktualizowany jest raz na kwartał lub WIBOR 6M, według którego oprocentowanie kredytu będzie zmieniać się w odstępach półrocznych.

Co ważne, z uwagi na dosyć często przewijający się w mediach temat WIBOR-u i problemów kredytowych Polaków narosło w tej dziedzinie wiele przekłamań i nieprawd, które jeszcze bardziej straszą nieświadomych kredytobiorców. Najlepiej jest, więc kierować się wiedzą ze sprawdzonych źródeł, by nie popaść w zbytnią panikę i nie powielać nieprawdziwych informacji.

WIBOR i jego grzechy

Wiele z doniesień sejmowych wskazuje, że z WIBOR-em możemy pożegnać się już w styczniu 2023 roku. W jego miejsce ma jednak pojawić się inny wskaźnik, zdecydowanie korzystniejszy dla umęczonych kredytobiorców. Co ciekawe, dyskusja rządu na temat wskaźnika WIBOR wybrzmiała dopiero teraz, w dobie ogromnych podwyżek stóp procentowych i galopującej inflacji.

Wcześniej, mimo wyraźnych głosów ekspertów na temat sporej ilości wad tego wskaźnika nikt nie podejmował się, aż tak żywej dyskusji na jego temat. Głównie chodzi tutaj o arbitralność oraz nieprzejrzystość ustalania tej stawki, a także niezbyt duża wiarygodność kwestii realnego kosztu pieniądza transakcji międzybankowych.

Obecna sytuacja wokół wskaźnika WIBOR jest na tyle absurdalna i trudna, że wiele kancelarii prawnych zaczęło przygotowywać się nawet do składania pozwów przeciw bankom o unieważnienie umów kredytowych zawieranych zeszłej jesieni.

W tym czasie WIBOR 3M wynosił jedynie 0,24 proc., gdy w obecny czasie stawka ta to aż 6,53 proc. Wielu specjalistów wykazuje przy tym, że, mimo iż wysokość tej stawki powinna być wyliczana na podstawie faktycznie zawieranych transakcji na rynku okołobankowym, to w rzeczywistości tak nie jest, a pożyczki środków pomiędzy bankami to niezbyt częste sytuacje.

Faktyczny kapitał przeznaczany na akcję kredytową banki pobierają w głównej mierze od swoich klientów. Oznacza to, że cały proces ustalania stawki WIBOR nie ma nic wspólnego z realnym kosztem pieniądza, a opiera się raczej na deklaracjach niemających pokrycia w prawdziwych pożyczkach.

Nieścisłości widać również w porównaniu stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i WIBOR-u 3M. Pierwsza nota mieści się na poziomie 5,25 proc, zaś druga stawka to ponad 6,5 proc.

W ten sposób kredytobiorcy muszą płacić na decyzje NBP, które jeszcze nie zostały nawet ogłoszone, zaś banki ogłaszają kolejne podwyżki, które jeszcze nie doszły do skutku.

A co z lokatami?

Inną sprawą jest spora różnica w poziomie WIBOR-u, a oprocentowaniem lokat bankowych. W sytuacji, gdy stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego rośnie powinny również rosnąć oprocentowania lokat bankowych i depozytów.

Niestety praktyka wygląda zdecydowanie inaczej. Banki windują koszty kredytowania znacznie powyżej stawki WIBOR zwiększając raty kredytobiorcom, jednak nie są już tak chętne do podnoszenia oprocentowania na lokatach.

Co ciekawe, jeszcze do niedawna oprocentowanie na tego typu kontach przez długi okres wynosiło 0 proc. Obecnie sytuacja nieco poprawiła się, a najciekawsze oferty lokat 3-miesięcznych oferują klientom oprocentowanie nawet do 5 proc, jednak nie jest to sytuacja częsta, a stawki te zazwyczaj są dużo niższe niż stopy procentowe kredytów hipotecznych.

Czy POLONIA zostanie godnym następcą WIBOR-u?

Głośno zapowiadane przez rząd zmiany i system pomocy kredytobiorcom, czyli tarcza dla kredytobiorców składają się na szereg programów i ustaw, wśród których najgłośniej mówi się o:

  1. wakacjach kredytowych, czyli odroczeniu spłaty kilku rat w dwóch ostatnich kwartałach 2022 roku oraz 2023 roku, które mają pomóc kredytobiorcom w trudnej sytuacji finansowej;
  2. likwidacji wskaźnika WIBOR na początku 2023 roku i zastąpienie go nowym sposobem rozliczania;
  3. utworzenie Funduszu Wsparcia dla Kredytobiorców mającego na celu pomoc w spłacie zaciągniętego zobowiązania. Miała to by być kwota 2000 zł miesięcznie wypłacana przez 3 lata i pomoc ta miałaby mieć charakter zwrotny.

Dodatkowo rząd planuje uruchomienie nowego funduszu mającego na celu wzmocnienie odporności sektora bankowego. Wysokość planowanej kwoty w tym zakresie do 3,5 mld złotych, a środki te miałyby pochodzić z darowizn banków komercyjnych.

Co do zastępcy wskaźnika WIBOR to nie ma tu jeszcze konkretnej decyzji. Wśród najgłośniejszych spekulacji na ten temat słychać, że miejsce dotychczasowej stawki miałaby zająć POLONIA.

Jest to znany już wcześniej wskaźnik, który do tej pory wykorzystywany był przy wyliczaniu depozytów overnight na rynku międzybankowym. Stawka ta obliczana jest każdego dnia przez Narodowy Bank Polski na podstawie informacji z około połowy tego typu transakcji odbywających się każdego dnia do godziny 17.00.

Dane te służą NBP to wyciągnięcia średniej ważonej, której wysokość przekłada się na wskaźnik POLONIA.

Zdaniem ekspertów POLONIA jest znacznie korzystniejsza dla kredytobiorców niż WIBOR ze względu na kilka aspektów:

  • POLONIA jest zdecydowanie niższa niż stawka WIBOR ( wysokość tego wskaźnika 27 maja wynosiła 4,94 proc, zaś WIBOR 3M w tym czasie miał wartość 6,53 proc, a WIBOR 6M 6,75 proc.,
  • wysokość stawki WIBOR nie jest do końca ustalana w sposób rzeczywisty, a banki podwyższają ją ze sporą stratą dla kredytobiorców,
  • WIBOR miał być ściśle powiązany ze stopą procentową NBP, jednak w rzeczywistości jest znacznie wyższy.

Nie ma jeszcze pewności, czy to POLONIA stanie się nową stawką mająca wpływ na wysokość rat naszych kredytów. Jedno jest jednak pewne, wszyscy mamy dość WIBOR-u i najprawdopodobniej pożegnamy się z nim już wkrótce.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Napisz komentarz

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie