Strona główna » Czy Prezydent lub banki zablokują wakacje kredytowe?

Czy Prezydent lub banki zablokują wakacje kredytowe?

dodał Andrzej Kozlowski
0 komentarze

Pomysł wakacji kredytowych dla wszystkich wzbudził ogromny sprzeciw sektora bankowego oraz krytyczną opinię Narodowego Banku Polskiego. Po ostatnim uchwaleniu ustawy pomocowej przez Sejm wszyscy w napięciu czekają na decyzję Prezydenta, który może podpisać dokument w obecnej formie lub wprowadzić do niego swoje zmiany. Jaka będzie decyzja Andrzeja Dudy i czy ulegnie on naciskom ze strony Narodowego Banku Polskiego?

Czym są wakacje kredytowe?

Wakacje kredytowe forsowane przez Sejm to pomysł, który ma za zadanie ulżyć kredytobiorcom obciążonym coraz wyższymi ratami kredytowymi.  A te stają się coraz to wyższe w wyniku galopującej inflacji, wojny na Ukrainie oraz sytuacji gospodarczej wywołanej przez dwuletnią pandemię Covid. Według tego programu każdy złotówkowicz będzie miał szanse na przesunięcie nawet 8 rat kredytu hipotecznego na koniec harmonogramu spłaty, bez obaw o odsetki i dodatkowe opłaty.

Raty te miały by zostać podzielone pomiędzy 2022 i 2023 rok ( po dwie raty na dwa ostatnie kwartały 2022 oraz po jednej racie na każdy kwartał 2023 roku). Pomysł ten nie podoba się bankom oraz NBP, a w szczególności prezesowi Adamowi Glapińskemu.

Inaczej projekt wakacji kredytowych odbierają kredytobiorcy, którzy w większości muszą zmagać się ze 100, a nawet 150 proc. podwyżkami rat kredytów w związku z najwyższym od 18 lat indeksem stawki WIBOR. Jest to wskaźnik używany do obliczania rat kredytów i ustalany w trybie 3 miesięcznym lub 6 miesięcznym.

Dodatkowo wielu specjalistów apeluje, że obciążenie kredytu hipotecznego w stosunku do średniego wynagrodzenia kredytobiorcy jest najwyższe od 12 lat. Są to bardzo duże kwoty, z którymi chce walczyć rząd.

Co ważne, z pomysłu wakacji kredytowych będzie mógł skorzystać każdy, kto posiada kredyt hipoteczny w złotówkach, a zobowiązanie to zostało zaciągnięte w celu zakupu mieszkania na cele własne. Oznacza to, że z wakacji kredytowych nie będzie można skorzystać, jeśli posiadamy mieszkanie inwestycyjne na kredyt.

Pod uwagę nie będzie brany ani dochód i zdolność kredytobiorcy, ani wielkość kredytu czy też nieruchomości. Oznacza to prawdziwie upowszechniony dostęp do programu, przez co wakacje kredytowe obecnie mierzą się z ogniem krytyki banków.

Krytyka pomysłu wakacji kredytowych

Wakacje kredytowe na obecnie brzmiących zasadach mogą przynieść liczbę chętnych w wysokości nawet ponad 80 proc. wśród wszystkich zaciągniętych kredytów złotówkowych. Z tego powodu sektor bankowy od chwili ogłoszenia programu głosi wyraźną krytykę wakacji kredytowych. Opinia banków podyktowana jest możliwością straty przez nich nawet 20-30 mld złotych.

Negatywny głos w tej sprawie wzięły największe instytucje państwowe takie jak: Komisja Nadzoru Finansowego. Narodowy Bank Polski czy Bankowy Fundusz Gwarancyjny.  Wśród wszystkich tych instytucji spory głos poparcia u Andrzeja Dudy ma właśnie NBP.

Jego prezesem jest Adam Glapiński, który jest jednym z bliższych współpracowników prezydenta. Z tego powodu sektor banków liczy na przychylność prezydenta i naniesienia poprawek w treść brzmienia przepisów wakacji kredytowych lub całkowite ich usunięcie.

Rząd w opozycji do NBP

Nie tylko ekonomiści, ale i zwykli obywatele zaczynają zauważać, że działania Narodowego Banku Polskiego oraz rządu nie idą w parze. NBP i działająca z jego ramienia Rada Polityki Pieniężnej decyduje o kolejnych podwyżkach stóp procentowych w walce z inflacją.

Z kolei rząd przyczynia się do wzrostu inflacji poprzez otwieranie kolejnych programów pomocowych oraz obniżając podatki. Dodatkowo NBP głośno krytykuje poczynania rządu, w tym program wakacji kredytowych.

Nadzieją dla sektora bankowego jest prezes NBP Adam Glapiński, który jest w niezwykle przyjaznych stosunkach z prezydentem Dudą. Niewykluczone, że jeśli Glapiński będzie starał się przekonać Andrzeja Dudę do zmiany w brzmieniu wakacji kredytowych.

Z kolei rząd oficjalnie już wyklucza wprowadzanie jakichkolwiek zmian do tej ustawy. Swoje zadanie tłumaczy faktem znacznego zwiększania się kredytobiorców znajdujących się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej, a co za tym idzie większej liczbie osób, którym trzeba pomóc.

Sejm oraz Premier Mateusz Morawiecki są przekonani, że wszystkie ogłoszone przez nich programy pomocowe, w tym wakacje kredytowe wspomogą polskich kredytobiorców bez obciążenia banków. W końcu raty kredytów zostaną zawieszone, a nie anulowane.

Spór pomiędzy NBP a Sejmem

Zdania Sejmu nie podziela Narodowy Bank Polski z Adamem Glapińskim na czele. NBP mówi wprost o tym, że dopuszczenie do wakacji kredytowych dla wszystkich kredytobiorców złotówkowych , bez względu na ich sytuację finansową sprawi, że koszty wprowadzenia tego programu znacznie przewyższą korzyści. W ten sposób banki komercyjne stracą sporą część dochodów i nie będą w stanie finansować polskiej gospodarki, która tak bardzo ucierpiała w wyniku pandemii i wojny za wschodnią granicą. 

W raporcie banku centralnego czytamy, że przy aktualnym i przewidywanym poziomie stóp procentowych wyniki z działalności bankowej poprawią się. Niestety koszty proponowanej przez rząd pomocy kredytobiorcom może znacząco obciążyć wyniki finansowe osiągane przez ten sektor.

Pomysłowi pomocy kredytowej rządu ostro sprzeciwia się również Związek Banków Polskich. W tym przypadku głównym zastrzeżeniem również jest zbyt duża otwartość formuły wakacji kredytowych, która może stanowić spore zagrożenie dla stabilności sektora bankowego. W ten sposób, zdaniem ZBP osłabiać się będzie działalność polityki monetarnej NBP oraz wszelkie decyzje Rady Polityki Pieniężnej.

Bankowcy uczulają, że wielu kredytobiorców nie potrzebuje pomocy oferowanej przez wakacje kredytowe. W ten sposób będą oni w stanie nadpłacać swój kredyt, co przyczynia się do szkody banków. W ten sposób, zdaniem bankowców, możemy doprowadzić do sytuacji, w której dobrze sytuowane osoby będą wykorzystywać wakacje kredytowe załamując rynek i w końcowym etapie przyczyniać się do gorszej sytuacji finansowej banków. A za to zapłacą już wszyscy klienci.

Z kolei Związek Banków Polskich wylicza, że jeśli wakacje kredytowe zmienią swoje brzmienie i zacznie korzystać z nich tylko część kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, czyli około 40 proc, to utrata poziomu przychodów odsetkowych wyniesie od 4,5 do 6,4 mld złotych. Kwota ta jest znacznie niższa niż przewidywane obecnie 20-30 mld i będzie łatwiejsza do „udźwignięcia” przez banki.

Związek Banków Polskich wylicza, że jeśli z wakacji kredytowych skorzysta jedynie 40 proc. uprawnionych, to utrata poziomu przychodów odsetkowych może wynosić pomiędzy 4,5 mld zł do 6,4 mld zł.W związku z powyższym wyliczeniem Związek Banków Polskich apeluje do Prezydenta RP oraz Sejmu a ograniczenie dostępu do programu wakacji kredytowych jedynie dla osób, które faktycznie takiego wsparcia potrzebują. Przedstawiciele sektora bankowego wnioskują, by wprowadzić następuje warunki, które należy spełnić, aby otrzymać zgodę na wakacje kredytowe:

  1. Stosunek wydatków ponoszonych na spłatę raty kredytu powinien przekraczać 40 proc całości dochodów gospodarstwa domowego kredytobiorcy.
  2. Kredytobiorca nie powinien mieć opóźnienia w spłacie kredytu większej niż 30 dni.
  3. Kredytobiorca powinien posiadać i zamieszkiwać mieszkanie o powierzchni nieprzekraczającej 75 mkw lub dom jednorodzinny o powierzchni nieprzekraczającej 100 mkw.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Napisz komentarz

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie