Strona główna » Co zrobić gdy nie dajesz już rady spłacać kredytu hipotecznego?

Co zrobić gdy nie dajesz już rady spłacać kredytu hipotecznego?

dodał Jacek Kabała
0 komentarze

Rosnące stopy procentowe wpływają na znaczne podwyżki rat kredytu hipotecznego. Już w tej chwili wielu kredytobiorców mających zobowiązanie ze zmiennym oprocentowaniem, płaci raty kredytowe o 70% wyższe niż w roku ubiegłym. Z uwagi na planowane kolejne podwyżki stóp procentowych, sytuacja może już wkrótce ulec dalszemu pogorszeniu. Czy są jakieś sposoby na odciążenie domowego budżetu przy obecnych ratach kredytowych?

Czy planowany rządowy pakiet pomocowy rozwiąże problem?

W maju trwały intensywne prace nad pakietem rozwiązań dla kredytobiorców złotowych, który miał częściowo odciążyć finansowo tę grupę Polaków w obecnej, nie najłatwiejszej sytuacji gospodarczo-ekonomicznej. Wśród propozycji rządu znalazły się:

  • wakacje kredytowe (możliwość odroczenia spłaty rat w 4 miesiącach tego roku i 4 miesiącach przyszłego)
  • dopłaty dla kredytobiorców w najtrudniejszej sytuacji (propozycja pożyczki, którą, po spełnieniu określonych warunków, będzie można później częściowo umorzyć)
  • plan zmiany wskaźnika WIBOR na nową stawkę

Już dziś wiadomo, że rządowe propozycje uderzą w sektor bankowy – NBP szacuje, że wakacje kredytowe, które mają być dostępne dla wszystkich kredytobiorców złotówkowych, bez względu na sytuację finansową, będą łącznie kosztować banki nawet 20 miliardów złotych.

Istnieje realna groźba, że wysokie stopy procentowe zostaną z nami na dłużej, tymczasem wakacje kredytowe dają łącznie możliwość odroczenia 8 rat. Przy rosnącej inflacji, która w maju zbliżała się już do 14%, rekordowych cenach paliw, prawdopodobnych kolejnych wzrostach kosztów energii i gazu, w wielu gospodarstwach domowych może występować problem z domknięciem budżetu, nawet po skorzystaniu z odroczonej spłaty kredytu. Jeszcze w 2020 roku przeciętny kredytobiorca wydawał na ratę kredytu ok. 29% zarobków. Dziś ta wartość dochodzi już powoli do 45% i niewykluczone, że po kolejnych podwyżkach stóp procentowych jeszcze wzrośnie. Złotówkowicze szukają więc rozwiązań, które pozwolą im złapać nieco oddechu w inflacyjnym maratonie. Przyjrzyjmy się zatem opcjom, jakie ma kredytobiorca chcący odciążyć nieco swój budżet.

Sposób nr 1: nadpłacanie kredytu

Osoby, które posiadają oszczędności lub ich zarobki na to pozwalają, mogą zdecydować się na nadpłacanie swojego kredytu. Niektórzy jednak mają wątpliwości, czy ta metoda ma jeszcze sens, gdy stopy procentowe są wysokie, a mogą wzrosnąć nawet do 8%. Okazuje się, że nadpłacając kredyt, można zaoszczędzić na tym nawet kilkaset złotych w skali miesiąca. Kredytobiorca, który w ubiegłym roku zaciągnął zobowiązanie na okres 20 lat o wartości 300 tys. zł i nadpłaci 50 tys. zł, może zmniejszyć swoją miesięczną ratę o ponad 400 zł. Dzięki częściowej wcześniejszej spłacie kredytobiorca może zmniejszyć bazę kapitałową, od której obliczane są odsetki.

Warto zauważyć, że kredytobiorca, który spłaca już swój kredyt od kilkunastu lat i jest w stanie jednorazowo spłacić pozostałą kwotę, może nie tylko uciec od wysoko oprocentowanych rat, ale również odzyskać częściowo prowizję kredytu.

Sposób nr 2: przeniesienie kredytu do innego banku

Może się zdarzyć, że w obecnych warunkach ekonomicznych kredytobiorca uzna, że jego raty kredytowe byłyby niższe, gdyby był dłużnikiem innego banku. Przeniesienie kredytu jest oczywiście możliwe, ale trzeba mieć na uwadze, że może być nieopłacalne w przypadku kredytów „młodszych” niż 3 lata. Część banków zabezpiecza się w umowie przed ewentualną wcześniejszą spłatą w taki sposób, że żąda w takim przypadku od kredytobiorcy dodatkowej opłaty. Warunki wcześniejszej spłaty są opisane w umowie kredytowej – warto się z nimi zapoznać, upewnić, czy w konkretnym przypadku taka opłata za wcześniejszą spłatę będzie obowiązywać i jaka będzie jej wysokość. Może się bowiem okazać, że po wzięciu pod uwagę tego czynnika, przeniesienie kredytu do banku, który ma korzystniejszą ofertę, będzie zupełnie nieopłacalne.

Sposób nr 3: negocjacja umowy z bankiem lub samej marży kredytu

Wielu klientów nie zdaje sobie sprawy z tego, że warunki współpracy z bankiem można negocjować nie tylko przed podpisaniem umowy, ale również później. W tej chwili banki otwierają się na taką możliwość, ponieważ dobrze wiedzą, że duża część klientów będzie miała trudności z terminową spłatą swoich zobowiązań. Dla banku taki „zagrożony” kredyt jest problemem, który może wymagać dotworzenia rezerw związanych z ryzykiem kredytowym. Lepiej jest więc porozumieć się z klientem niż dopuścić do sytuacji, w której przestanie on spłacać zobowiązanie.

Klient może więc zawnioskować o wydłużenie terminu spłaty – nie jest to rozwiązanie idealne, bo – choć zmniejsza wysokość raty, to powoduje wzrost kosztu samego kredytu. Konsument może również podjąć próbę renegocjacji samej marży kredytu – ustępstwo banku w tym względzie może pozytywnie wpłynąć na wysokość raty, co w przypadku niektórych gospodarstw domowych może się okazać wystarczającą ulgą.

To nie jedyne możliwości, jakie ma kredytobiorca znajdujący się w ciężkiej sytuacji finansowej. Pewnym rozwiązaniem jest pomoc z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, która ma formę nieoprocentowanej pożyczki wypłacanej przez okres maksymalnie 3 lat. Wysokość miesięcznego wsparcia może wynieść nawet 2 tysiące złotych. Spłata zobowiązania następuje po 2 latach od ostatnio wypłaconej raty pożyczki. Kredytobiorca spłaca taką pożyczkę w 144 ratach, przy czym jeśli uiści terminowo 100 pierwszych rat, reszta może zostać umorzona.

Minusem tego rozwiązania są określone warunki, jakie trzeba spełnić, aby kwalifikować się do programu. Ta forma wsparcia dedykowana jest dla gospodarstw domowych, które spełniają minimum 1 z 3 kryteriów:

  • przynajmniej jeden z kredytobiorców posiada status bezrobotnego (stracił pracę nie ze swojej winy)
  • koszt obsługi kredytu przekracza miesięcznie 50% dochodu 
  • miesięczny dochód w gospodarstwie jednoosobowym po odjęciu kosztów związanych z kredytem nie przekracza 1552 zł (w gospodarstwach wieloosobowych maksymalna kwota wynosi 1200 zł). 

Plusem pożyczki z FWK jest możliwość częściowego umorzenia, co daje korzyść w postaci do 22 tys. zł. Nie jest to jednak rozwiązanie dla każdego – pracujący kredytobiorca mający kredyt o zmiennym oprocentowaniu, którego rata nie przekracza 50% jego dochodu i który po odjęciu kosztów kredytu ma w portfelu więcej niż 1552 zł, w dalszym ciągu może być w dramatycznie trudnej sytuacji – zwłaszcza przy kosztach życia w dużym mieście i postępującej inflacji. Taka osoba nie dostanie jednak wsparcia z FWK. Najrozsądniejszą opcją w jej przypadku jest zatem próba porozumienia się z bankiem.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Napisz komentarz

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie