Strona główna » Co najlepiej teraz zrobić z kredytem we frankach

Co najlepiej teraz zrobić z kredytem we frankach

dodał Andrzej Kozlowski
0 komentarze

Szacuje się, że w Polsce aktywnych jest nadal około 400 tysięcy kredytów frankowych. Z różnych względów ich posiadacze nie zdecydowali się jak dotąd na zakwestionowanie warunków umowy lub złożyli już pozew, ale nie doczekali się jeszcze orzeczenia w swojej sprawie. W związku z obecną sytuacją gospodarczą i nadciągającym kryzysem należy spodziewać się, że coraz więcej frankowiczów będzie rozważać alternatywę dla sumiennej spłaty zobowiązania na bieżących warunkach. Jakie opcje ma do dyspozycji w 2022 roku frankowicz, który cały czas spłaca swój kredyt?

Co zrobić z kredytem frankowym w 2022 roku?

Minęły już czasy, w których kredytobiorca frankowy musiał pogodzić się z konsekwencjami złej decyzji, jaką było zawarcie umowy waloryzowanej do franka, a przepisy prawne nie dawały mu większych szans w sporze z bankiem. Obecnie, po kilku wyrokach TSUE, uchwałach Izby Cywilnej Sądu Najwyższego i tysiącach korzystnych orzeczeń sądów powszechnych, pozycja kredytobiorcy jest dużo silniejsza niż kilka lat temu.

Frankowicz posiadający aktywne zobowiązanie wobec banku ma kilka możliwości – oto one:

  • pozwanie banku za kredyt we frankach i dążenie do unieważnienia lub odfrankowienia umowy – jest to obecnie zdecydowanie najrozsądniejsza opcja, która oferuje frankowiczowi wiele profitów (omówione zostaną w dalszej części tekstu). Statystyki spraw frankowych za I kwartał 2022 roku są jednoznacznie przychylne frankowiczom: aż 97% spraw kończy się wyrokiem korzystnym dla kredytobiorcy
  • ugoda z bankiem w sprawie kredytu frankowego – pod koniec 2020 roku Komisja Nadzoru Finansowego wydała rekomendacje, wg których banki miały opracować pilotaż ugód frankowych do zaproponowania posiadaczom zobowiązań w CHF. Z zaleceń KNF skorzystało kilka banków, w tym te, które posiadają największy portfel kredytów we franku. Ugoda jednak nie jest obecnie korzystnym rozwiązaniem, o czym więcej informacji znajduje się w kolejnych akapitach
  • wcześniejsza spłata kredytu – kredytobiorca frankowy posiadający stosowne środki finansowe może wcześniej spłacić swój kredyt i tym samym pozbyć się niekorzystnego i coraz mniej przewidywalnego zobowiązania. Biorąc pod uwagę profity, które mógłby on uzyskać na drodze postępowania sądowego, trudno uznać taką decyzję za opłacalną
  • dalsza spłata kredytu na pierwotnych warunkach – najmniej korzystna z możliwości, choć należy o niej wspomnieć, głównie dlatego, że w dalszym ciągu wiele osób nie podejmuje żadnych kroków prawnych wobec banku i sumiennie spłaca swoje raty na zasadach jednostronnie ustalonych przez tę instytucję.

Unieważnienie czy odfrankowienie umowy waloryzowanej do CHF?

Większość frankowiczów słyszała już, że umowę kredytową z bankiem można unieważnić w sądzie lub doprowadzić do jej odfrankowienia. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, na czym polega różnica. Bardziej opłacalnym rozwiązaniem dla kredytobiorcy jest unieważnienie umowy. Dzięki niemu frankowicz nie tylko może zgodnie z prawem pozbyć się kredytu i uwolnić swoją hipotekę, ale również walczyć o szereg dodatkowych korzyści.

Unieważnienie umowy frankowej oznacza, że traktowana jest ona tak, jak gdyby strony nigdy jej nie zawarły. Gdy sąd unieważnia umowę zgodnie z teorią dwóch kondykcji, dochodzi do powstania dwóch odrębnych roszczeń, z których jedno należy do pozwanego, a drugie do powoda.

Strony muszą wzajemnie rozliczyć się ze wszystkich środków, które od siebie pobrały. Rezultat jest prosty do wytłumaczenia: kredyt okazuje się być dla frankowicza darmowy – nie ponosi on wobec banku żadnych zobowiązań ponad spłatę pożyczonego kapitału – w tym odsetek, prowizji, opłat dodatkowych i kosztów ubezpieczeń.

Ale to nie wszystko.

Unieważnienie umowy frankowej jest opłacalne również dlatego, że:

  • frankowicz może odnieść dodatkową korzyść wynikającą z różnic pomiędzy aktualnym a historycznym kursem franka. Dotyczy to sytuacji, w której raty kredytu były spłacane we franku, nie w złotówce. Wtedy rozliczenie banku z kredytobiorcą następuje w tej samej walucie. W 2022 roku frank jest wyjątkowo mocny i prawdopodobnie jego kurs dalej będzie rósł względem złotego, co dla kredytobiorcy chcącego zakwestionować swoją umowę jest pomyślną informacją
  • frankowicz może rościć od banku o ustawowe odsetki za opóźnienie – w związku z systematycznym podnoszeniem przez RPP stóp procentowych odsetki te są obecnie wyjątkowo wysokie, w lipcu wynoszą już 12% w skali roku. Biorąc pod uwagę, że przedmiotem sporu z bankiem jest często kwota sięgająca kilkuset tysięcy złotych, nie sposób przejść obojętnie wobec dodatkowego profitu z tytułu odsetek.

Czym wobec tego jest odfrankowienie kredytu? To przeliczenie zobowiązania na złotówki, tak jakby od samego początku było realizowane w rodzimej walucie. Co bardzo istotne, odfrankowienie nie zmienia stawki oprocentowania kredytu – frankowicz więc nie będzie podlegał pod kapryśny ostatnimi czasy WIBOR i nie odczuje konsekwencji z tym związanych.

W ostatnich miesiącach sądy coraz rzadziej decydują się na odfrankowienie kredytu – takie wyroki stanowią nieco ponad 4% ogółu wydawanych orzeczeń. Unieważnienia umowy, czyli najkorzystniejsza opcja, to już 92% wydawanych wyroków w sprawach frankowych.

Pozywając bank za kredyt we frankach, kredytobiorca ma jeszcze jedną korzyść do dyspozycji. Jest nią zabezpieczenie roszczeń. To tego rodzaju narzędzie, które umożliwia kredytobiorcy wstrzymanie dalszej spłaty kredytu na okres toczącej się sprawy sądowej.

To duże udogodnienie, ponieważ postępowanie przeciwko bankowi trwa nierzadko 2-3 lata, a nie każdy frankowicz znajduje się dziś w na tyle stabilnej sytuacji finansowej, by móc dalej bez przeszkód spłacać niekorzystne zobowiązanie. Wniosek o zabezpieczenie roszczeń może, ale nie musi zostać pozytywnie rozpatrzony przez sąd. Szanse na to są jednak bardzo duże, zwłaszcza w przypadku, gdy kredytobiorca spłacił już bankowi pierwotnie otrzymaną kwotę.

Czy frankowicz, który spłacił już kredyt, może pozwać bank?

Spłacenie kredytu frankowego nie oznacza, że kredytobiorca nie może już wysunąć wobec banku roszczeń. Jest dokładnie odwrotnie – były już kredytobiorca frankowy może, a nawet powinien złożyć pozew i dochodzić swoich praw przed sądem.

Spłacenie kredytu nie zmniejsza szans na uzyskanie korzystnego wyroku, frankowicz powinien się jednak śpieszyć z decyzją o pozwie ze względu na terminy przedawnień. Roszczenia konsumenta wobec banku przedawniają się kolejno po 10 i 6 latach.

Dłuższy termin dotyczy rat spłaconych do lipca 2018 roku, natomiast krótszy – tych późniejszych. Inne terminy przedawnień są zarezerwowane dla przedsiębiorców, ci na zakwestionowanie umowy przed sądem mają tylko 3 lata.

Dlaczego ugoda frankowa z bankiem to kiepski pomysł?

Początkowo banki nie były chętne do wysuwania polubownych propozycji wobec klientów. Zmieniło się to pod wpływem orzecznictwa sądów, które jest dla nich coraz mniej korzystne. Stąd potrzeba zniechęcenia frankowiczów do składania pozwów, np. poprzez straszenie ich konsekwencjami w postaci kontr pozwu o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (które nie przynosi już efektów, ponieważ banki masowo te sprawy przegrywają).

Ugoda wg rekomendacji KNF to bardziej cywilizowany i poprawny wizerunkowo sposób na nakłonienie konsumentów do rezygnacji z roszczeń. W mediach wygląda to bardzo dobrze – banki wyciągają pomocną dłoń do frankowiczów i proponują ugodę. W praktyce jednak ugoda z bankiem może wpędzić kredytobiorcę w podobne, jeśli nie w większe kłopoty, co pierwotne zobowiązanie.

Oczywiście zasady, na jakich banki proponują ugody, różnią się pomiędzy poszczególnymi firmami, ale mają jeden wspólny mianownik: jest nim zmiana stawki oprocentowania na WIBOR. Kredyt po podpisaniu ugody jest przeliczany na złotówki – banki stosują różne metody przeliczeniowe.

Niektóre decydują się na umorzenie części salda, inne proponują konwersję kredytu po kursie nieco korzystniejszym od aktualnego. To wszystko jednak ma niewielkie znaczenie, gdy stawką oprocentowania jest nieprzewidywalny WIBOR. Stawka oprocentowania kredytów złotowych jest obecnie najwyższa od kilkunastu lat i jeśli RPP nie zwolni tempa i nie przestanie podnosić stóp procentowych, WIBOR może dalej rosnąć.

Gdy więc kredytobiorca ma wybór pomiędzy unieważnieniem umowy i pozbyciem się finansowego problemu, a kontynuowaniem spłaty zobowiązania na zmienionych, w dodatku ryzykownych warunkach, nie powinien się wahać co do decyzji. Pozew wobec banku to w tej chwili najmądrzejszy krok, na jaki może zdobyć się frankowicz chcący polepszyć swoją sytuację finansową i odzyskać część wpłaconych bankowi środków.

Aby upewnić się, czy umowa frankowa kwalifikuje się do zakwestionowania jej w sądzie, kredytobiorca powinien wpierw przekazać ją do analizy doświadczonej kancelarii prawnej, koniecznie takiej, która specjalizuje się w sprawach przeciwko bankom. Idealnie, jeśli kancelaria ma już doświadczenie w wygrywaniu z tym bankiem, z którym frankowicz ma podpisaną umowę. W ten sposób szansa na uzyskanie korzystnego wyroku i pozbycie się kredytu znacząco rośnie.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie