Strona główna » Kredytu Alicja już nie trzeba spłacać? Można go unieważnić w sądzie

Kredytu Alicja już nie trzeba spłacać? Można go unieważnić w sądzie

dodał Bankingo
0 komentarze

Kredyt mieszkaniowy „Alicja” – kolejny kredyt z możliwością unieważnienia w sądzie

Lista sporów sądowych pomiędzy „oszukanymi” kredytobiorcami, a bankami w których zaciągnęli swoje kredyty nie maleje. Wśród kredytów o niekorzystnych warunkach, gdzie klienci nie zostali dostatecznie poinformowani o zasadach oraz konsekwencjach wynikających z wzięcia takiego kredytu jest niechlubny kredyt mieszkaniowy – Alicja.

Okazuje się, że kredytobiorcy mogą uwolnić się od wspomnianego kredytu. Nawet jeśli został już spłacony istnieje możliwość odzyskania pieniędzy, o czym klienci nie zawsze wiedzą, jednak wraz z rosnącą świadomością zacznie przybywać tego typu pozwów sądowych.

Czym był kredyt mieszkaniowy „Alicja”? 

Kredyt „Alicja” obowiązywał w latach 90 XX. wieku i oferowany był przez bank PKO BP. Swoją popularność zyskał dzięki szansie „sfinansowania” zakupu mieszkań polaków, którzy w tamtym okresie byli w trudniej sytuacji finansowej. Spowodowane to było hiperinflacją w Polsce, a co za tym idzie – ceny nieruchomości wywindowały do poziomu niemożliwego do osiągnięcia przez polskich obywateli, bez zapomogi. Fakt ten wykorzystał bank PKO BP, proponując z pozoru korzystne warunki kredytowe, które w późniejszym czasie okazały się jednak pułapką.

Kredyt „Alicja” przeznaczony był nawet dla osób, które nie posiadały imponującej zdolności kredytowej. Oferował on niskie raty miesięczne, co było zachętą dla kredytobiorców, bowiem spłacali oni jedynie część odsetek banku. Natomiast pozostała kwota, która nie została na tamten moment spłacona naliczana była do kapitału, który miał zostać spłacony w przyszłości.

Rozwiązanie to zakładało, że sytuacja ekonomiczna w kraju w ciągu nadchodzących kilku lat ulegnie polepszeniu, w związku z czym kredytobiorcy będą w stanie spłacić nadpłatę istniejącego długu. Tak się jednak nie stało, a kwota do spłacenia przez kredytobiorców z każdym miesiącem się powiększała, przy jednoczesnym braku poprawy sytuacji gospodarczej w państwie. Wiązało się to z dłuższym czasem spłaty kredytu.

Umowa kredytowa „Alicji” była sformułowana na tyle niefortunnie, że klienci byli przekonani, że spłacając comiesięczne raty zmniejszają swoje zobowiązania kredytowe. Nielegalność zapisów w umowie kredytowej jest wciąż aktualną sprawą, przez co kredytobiorcy mogą walczyć o swoje prawa, pomimo spłacenia zadłużenia.

Coraz więcej pozwów sądowych w sprawie kredytu mieszkaniowego „Alicja”

Według prawników ze względu na korzystne dla kredytobiorców orzeczenia w podobnych sprawach, pozwów dotyczących kredytów „Alicja” wpływających do sądów może być coraz więcej. Zdaniem ekspertów osoby poszkodowane powinny ubiegać się o unieważnienie umowy kredytowej „Alicji”, do czego mają pełne prawo.

Sądy za każdym razem podchodzą w sposób indywidualny do sprawy. Wielu kredytobiorców uzyskało pozytywny rezultat w swojej batalii sądowej, natomiast w innych przypadkach sąd przyznał rację bankowi.

Jak działa ochrona konsumentów z mocą wsteczną?

Za sprawą ustawy opartej na zasadach zawartych w dyrektywie Rady 93/13/ EG z 5.04.1993 roku, dotyczącej nieuczciwych regulacji w umowach konsumenckich możliwe było zawarcie ochrony konsumenckiej z mocą wsteczną.

Wprowadzenie takiego rozwiązania umożliwia odwołanie się w związku z wadliwymi przepisami zawartymi w umowie kredytowej. Dotyczy to osób, które zaciągnęły kredyt przed 1.07.2000 roku, a zawarta umowa nie obejmowała celów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej. Dodatkową korzyścią dla kredytobiorcy jest możliwość powołania się na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zatem kredytobiorcy, którzy zawarli umowę kredytową „Alicja” z bankiem PKO BP mają prawo do dochodzenia roszczeń, co ma związek z nielegalnymi przepisami zawartymi w owej umowie. Pod uwagę nie jest brany status kredytu, co krótko mówiąc oznacza, że możliwość ubiegania się o swoje prawa mają zarówno klienci, którzy spłacili w całości swój kredyt, jak i ci, którzy zrobili to częściowo i wciąż do spłaty mają pozostałą jego część.

Termin przedawnienia może być czynnikiem uniemożliwiającym ubieganie się o zwrot świadczeń, w związku z niedozwolonymi zapisami, określonymi w umowie kredytowej. Istotne w tym przypadku jest ustalenie czasu, w którym rozpoczął się bieg terminu przedawnienia. Jak wskazuje Sąd Najwyższy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej termin przedawnienia roszczenia, rozpoczyna swój bieg w momencie, w którym klient zdaje sobie sprawę z faktu, że owe roszczenie istnieje, a ponadto przysługują mu prawa z tym związane.

Warunki umowy kredytowej „Alicja” oraz jej zmiany podczas spłaty kredytu

Pierwotna umowa kredytowa nie powstała zgodnie z wymogami Prawa Bankowego i nie zawierała informacji o terminie spłaty kredytu, co powinno być jasno określone. Niepoprawne regulacje przyczyniały się do rozbieżności w prawach i obowiązkach stron zawartej umowy.

Bank nie poinformował, że rata nie obejmuje spłaty odsetek oraz części kapitałowej, co powodowało błędne interpretowanie umowy przez klientów. Proponowane zmiany w umowie kredytowej wychodziły z inicjatywy kredytodawcy i zazwyczaj nie były korzystne dla klientów. Jednak podpisanie aneksu do umowy lub wcześniejsze spłacenie kredytu nie zmniejsza szansy na dochodzenie roszczeń, dotyczących nieprawidłowości w pierwotnej umowie.

Warunki umowy kredytowej do tej pory dla wielu kredytobiorców pozostają zagadką, dlatego też nie byli oni świadomi błędów w niej zawartych. Nieuczciwie skonstruowana treść umowy jest przesłanką do ubiegania się o zmniejszenie kwoty zadłużenia bądź odzyskania świadczeń, które im przysługują. Warunkiem jest analiza zapisów w umowie kredytowej, dotyczących wysokości zobowiązania kredytowego oraz obowiązków klienta.

Problemem wynikającym z zawarcia umowy kredytowej „Alicja” było zaufanie w stosunku do banków, oferujących nieuczciwie warunki kredytowe, czego klienci nie spodziewali się, licząc na uczciwie potraktowanie. Ze względu na brak kontroli Komisji Nadzoru Finansowego i wątpliwą organizację systemu bankowego zawierane umowy były niejasno sformułowane, a pracownicy banków nie czuli się zobowiązani do wyjaśnienia skomplikowanych zapisów oraz sposobu działania takiej umowy.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2023 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie