Strona główna » Jak teraz wygląda droga do unieważnienia kredytu we frankach

Jak teraz wygląda droga do unieważnienia kredytu we frankach

dodał Bankingo
0 komentarze

Na czym polega postępowanie prowadzące do unieważnienia kredytu we frankach? Czy konieczna jest procedura sądowa? Ile może trwać cały proces i z jakimi kosztami się wiąże? Te i inne pytania nurtują wielu frankowiczów, dlatego w poniższym artykule udzielimy na nie odpowiedzi.

W obecnych czasach możemy pozbyć się kredytu frankowego na dwa sposoby: na drodze procesu sądowego bądź ugody z bankiem. W przypadku ścieżki sądowej, znakomita większość orzeczeń jest korzystna dla frankowiczów, natomiast sama procedura wiąże się z wysokimi kosztami i może trwać nawet do sześciu lat.

Unieważnienie kredytu za pośrednictwem ugody z bankiem jest znacznie mniej czasochłonne, jednakże warunki przeważnie nie są korzystne dla kredytobiorcy. Na ten moment nie istnieje więc metoda, która pozwalałaby na jednoczesne szybkie i pomyśle załatwienie sprawy.

Postępowanie sądowe – nawet sześć lat zmagań

Droga postępowania sądowego wymaga od frankowiczów niebywałej dozy cierpliwości. Prawie każda sprawa kończy się przed sądem apelacyjnym – zaangażowane są więc dwie instancje, a cały proces może trwać przez kilka lat. Dlaczego tak się dzieje?

Zanim wyślemy pozew do sądu, konieczne jest złożenie wezwania do zapłaty lub reklamacji do banku, w którym braliśmy kredyt we frankach. Czynność ta rozpoczyna cały proces sądowy, który toczy się wokół roszczeń frankowicza przeciw danemu bankowi. Postępowanie sądowe wiąże się z przeprowadzaniem rozpraw, wymianą pism procesowych pomiędzy stronami oraz licznych przesłuchań, trwa więc stosunkowo długo. Ostatecznie sąd I instancji wydaje wyrok, nie jest to jednak zakończenie procesu.

W znakomitej większości przypadków jedna ze stron nie jest zadowolona z rozstrzygnięcia postępowania sądowego, więc wnosi apelację do sądu II instancji. Proces kończy się dopiero w momencie wydania przez wyższą instancję prawomocnego wyroku.

Koszty postępowania sądowego. Czy warto się na nie zdecydować?

Nakłady finansowe zależą od tego, czy kredytobiorca zdecyduje się na samodzielne prowadzenie sprawy frankowej, czy też powierzą prowadzenie postępowania kancelarii.

W pierwszym przypadku frankowicz wnosi przed sądem I instancji opłatę od pozwu o wysokości 1000 złotych. Jest to stały koszt, jeżeli wartość przedmiotu sporu jest większa niż 20 tysięcy złotych, jednakże mogą być doliczone dodatkowe opłaty związane z opiniami biegłych – od jednego do kilku tysięcy złotych.

Druga opcja wiąże się z wynagrodzeniem kancelarii. W większości przypadków kredytobiorca płaci określoną kwotę z góry, może się jednak zdarzyć, że opłata będzie związana z efektem, jaki kancelaria uzyska w sprawie sądowej.

Eksperci podkreślają, że koszty związane z poszczególnymi postępowaniami mogą być różne. Prowadzenie sprawy wiąże się z opłatą od pozwu (konsumenci uiszczają 1000 złotych, natomiast przedsiębiorcy – 5 procent od dochodzonego roszczenia), a także z kosztami pełnomocnictwa (17 złotych od każdego kredytobiorcy) oraz z opłatą za biegłego – najczęściej od 1500 do 3000 złotych. Ostatni koszt jest uiszczany tylko w sytuacji, kiedy sąd podejmie decyzję o powołaniu biegłego, co w przypadku spraw konsumentów ma miejsce stosunkowo rzadko.

Kredyt we frankach – jak skutecznie się go pozbyć?

Według ekspertów najskuteczniejszą metodą unieważnienia kredytu frankowego jest droga sądowa. W pierwszej połowie 2022r. znakomita większość orzeczeń (97 procent) była z korzyścią dla frankowiczów, dlatego coraz więcej osób decyduje się na ten sposób. 8 września 2022r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał korzystny dla kredytobiorców wyrok, więc trend ten może się utrzymać.

Postępowanie sądowe jest niewątpliwie korzystną metodą, jednak wymaga nakładu czasowego i finansowego. Przed złożeniem pozwu konieczne jest zgromadzenie niezbędnych dokumentów (umowy kredytu, regulaminu, aneksów oraz zaświadczenia z banku o historii spłat i wypłat) oraz ich dokładne przeanalizowanie. Podczas postępowania sąd przesłuchuje obie strony i świadków, czasem też powołują biegłych. W większości przypadków sprawy trafiają do II instancji ze względu na sprzeciw banku wobec niekorzystnego wyroku.

Wyroki z korzyścią dla frankowiczów

Eksperci podkreślają, że orzecznictwo odnoście do spraw frankowiczów jest solidnie ukształtowane. Pozew przeciw bankowi opiera się na fakcie, iż umowa kredytu jest nieważna – wysuwa się więc żądanie odfrankowienia lub (najczęściej) ustalenia nieistnienia owej umowy. Oznacza to, że bank powinien zwrócić frankowiczowi opłaty na poczet kredytu, we frankach lub w złotówkach. Natomiast kredytobiorca oddaje bankowi kwoty wypłacone na początku umowy.

W rzeczywistości ma miejsce dokonanie kompensaty oraz rozliczenie nadwyżek lub niedopłat. Postępowanie banków jest różne, jednak w ostatnich latach eksperci obserwują tendencję do kierowania żądań rozliczenia niemal od razu po zapadnięciu wyroku.

Często banki grożą frankowiczom roszczeniami o opłaty za korzystanie z ich kapitału. Jednakże zgodnie z wyrokami Trybunały Sprawiedliwości UE oraz orzeczeniami Sądu Najwyższego, takie postępowanie nie ma racji prawnych. Według ekspertów orzecznictwo jest mocno ukształtowane, więc utracenie przez frankowiczów możliwości do dochodzenia swoich praw jest bardzo mało prawdopodobne.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2023 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie