Strona główna » FRANKOWICZE 2023: Nie czekają na wyrok TSUE, ustawę i inne. Składają Pozwy i Wygrywają

FRANKOWICZE 2023: Nie czekają na wyrok TSUE, ustawę i inne. Składają Pozwy i Wygrywają

dodał Bankingo

Frankowicze już dawno przestali czekać na ruch ze strony polityków oraz na to, że banki będą chciały się z nimi dobrowolnie rozliczyć na uczciwych zasadach. Dlatego wzięli sprawy w swoje ręce – nie czekając na wyrok TSUE w sprawie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz na ustawę frankową – składają masowo pozwy do sądów i wygrywają niemal 100 proc. spraw. Z najnowszych statystyk sądowych wynika, że w I kwartale 2023 roku Frankowicze złożyli do sądów blisko 14% więcej pozwów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co interesujące, przyrost nowych spraw frankowych odnotowały niemal wszystkie sądy okręgowe w kraju, a niektóre zarejestrowały wzrosty nawet o kilkaset procent.

  • Do sądów wpłynęło w I kwartale 2023 roku 18,3 tys. nowych spraw frankowych, co oznacza wzrost w porównaniu z I kwartałem 2022 roku o blisko 14 procent.
  • Większą liczbę pozwów frankowych odnotowały niemal wszystkie spośród 47 sądów okręgowych w kraju, przy czym w przypadku kilku miast (m.in. Zamość, Nowy Sącz, Konin) przyrost wyniósł kilkaset procent.
  • Frankowicze idą masowo do sądów, nie czekając na wyrok TSUE w sprawie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, który z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie miażdżący dla banków, ani też na ustawę frankową, nad którą w ostatnich miesiącach pracowała KNF.
  • Z wypowiedzi Szefa KNF na ubiegłotygodniowym spotkaniu z bankowcami wynika, że w tym roku nie dojdzie do uchwalenia ustawy w sprawie kredytów frankowych, bo politycy nie chcą ryzykować utraty głosów w jesiennych wyborach parlamentarnych.
  • Kredytobiorcy nie muszą już czekać na dobrą wolę banków oraz polityków, bo sprawiedliwości dochodzą skutecznie w sądach. Ponad 95 proc. kredytobiorców wygrywa sprawy sądowe z bankami i odzyskuje niebagatelne kwoty. Postępowania już teraz toczą się wyjątkowo sprawnie, a po ostatniej nowelizacji Kpc czas oczekiwania na wyrok powinien jeszcze bardziej się skrócić.

Rekordowa liczba spraw frankowych w I kwartale 2023 roku

Ze statystyk udostępnionych przez 47 sądów okręgowych w kraju wynika, że w I kwartale 2023 roku wpłynęło do nich o ponad 2 tys. spraw frankowych więcej niż w analogicznym okresie roku minionego. Łącznie nowych postępowań z powództwa Frankowiczów sądy zarejestrowały w tym okresie 18,3 tys., podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach 2022 r. było ich 16,2 tys. (przyrost r/r o 13,6 proc.).

Zwiększoną liczbę nowych spraw frankowych odnotowały niemal wszystkie sądy okręgowe, a jedyny widoczny spadek dotyczy Sądu Okręgowego w Warszawie, który mimo to pozostaje krajowym liderem. Do tego sądu wpłynęło w I kwartale br. blisko 5,8 tys. spraw, co stanowi 31,6 proc. łącznej liczby zainicjowanych w tym okresie postępowań.

Na kolejnych miejscach pod względem ilości nowych spraw frankowych uplasowały się następujące sądy: w Gdańsku (1,5 tys. spraw), w Poznaniu (ponad 1,3 tys. spraw), SO Warszawa – Praga (1,1 tys. spraw), w Szczecinie (789 spraw). Do niektórych sądów wpłynęło o kilkaset procent spraw więcej niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku. Takie rekordy zanotowały sądy w Zamościu (wzrost liczby spraw frankowych o 200 proc.), w Nowym Sączu (wzrost o 185,2 proc.) oraz w Koninie (wzrost o 184,6 proc.).

Frankowicze nie czekają na wyrok TSUE ani na ustawę tylko idą do sądów

Zaprezentowane wyżej statystyki pokazują, że z roku na rok systematycznie przybywa w sądach spraw z powództwa Frankowiczów. Z pewnością jest to efekt większej świadomości kredytobiorców co do kwestii wadliwości umów kredytowych. Z drugiej strony przyczyn zwiększonej aktywności Frankowiczów należy upatrywać także w trudnej sytuacji gospodarczej, rosnącej niepewności co do możliwości dalszego wzrostu kursu franka i kolejnych podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii.

Przede wszystkim jednak Frankowicze mają już pewność, że korzystniejszych warunków ugód nie będzie, podobnie jak ustawy frankowej. W tej drugiej sprawie jasny komunikat przekazał tydzień temu bankom Szef KNF Jacek Jastrzębski, który powołał się na brak woli politycznej w kierunku podjęcia prac nad systemowym rozwiązaniem przed wyborami parlamentarnymi.

Dla kredytobiorców ta decyzja jest bez znaczenia, bo ustawa nad którą od kilku miesięcy pracowała KNF, miała przede wszystkim ratować banki i zatrzymać nową falę pozwów po wyroku TSUE do sprawy C-520/21 dotyczącej wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, który ma zostać ogłoszony w dniu 15 czerwca br. Po opinii Rzecznika Generalnego TSUE zaprezentowanej do tej sprawy w połowie lutego br. sektor bankowy utracił nadzieję na pozytywne dla niego rozstrzygnięcie i stąd pospieszne prace nad ustawą.

To już pewne. Ustawy frankowej nie będzie przed wyborami

W ubiegłym tygodniu Szef KNF wypowiedział się w sprawie kredytów frankowych na forum X Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń odbywającego się w Sopocie. Dla wielu osób wypowiedź ta była zaskoczeniem, bo J.Jastrzębski stwierdził, że nie obawia się prokonsumenckiego wyroku TSUE, a banki są do niego przygotowane i w dużym stopniu koszty takiego rozstrzygnięcia mają odłożone w rezerwach.

Tymczasem nieco ponad pół roku temu w trakcie rozprawy na forum TSUE Przewodniczący KNF próbował straszyć sędziów Trybunału w Luksemburgu wizją zachwiania stabilności systemu finansowego w Polsce i możliwą upadłością kilku banków, w przypadku jeśli zanegowane zostanie prawo do żądania przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Podobne apokaliptyczne wizje snuł w wypowiedziach dla mediów, próbując urobić polityków i opinię publiczną.

Po opublikowaniu przez banki wyników finansowych za I kwartał br., kiedy wyszło na jaw że pomimo kryzysu banki zarobiły miliardy złotych, Szef KNF zapewne zdał sobie sprawę, że narracja o katastrofie polskiej bankowości i całej gospodarki z winy Frankowiczów dalej nie przejdzie.

Dlatego obecnie odwołuje się do względów sprawiedliwości społecznej i próbuje wmawiać ludziom, że kredytobiorcy frankowi domagają się darmowych kredytów, a koszty takiego rozwiązania poniosą inne grupy społeczne. Wyroki unieważniające wadliwe umowy frankowe J. Jastrzębski nazwał kilka dni temu „absurdalnym i nieuzasadnionym” transferem korzyści.

Trudno się pogodzić z tym, że Szef instytucji stojącej na straży interesów wszystkich uczestników rynku finansowego, w tym także konsumentów, opowiada się jednoznacznie w obronie jednej (w dodatku silniejszej) strony sporu, a powołując się na względy moralne, nie widzi jednocześnie nic złego w tym, że banki przez całe lata zarabiają na nieuczciwych produktach.

Za tolerowanie takiego stanu rzeczy Szef KNF został skrytykowany przez sędziów TSUE w trakcie rozprawy w Luksemburgu w dniu 12 października 2022 roku. Wówczas zarówno sędziowie Trybunału, jak i przedstawiciel Komisji Europejskiej zasugerowali, że należy tę sytuację naprawić.

Dlaczego warto iść do sądu?

Frankowicze mają już czarno na białym, że to nie oni są winni problemowi frankowemu, ale banki które zamieściły w umowach kredytowych niedozwolone postanowienia. Codziennie potwierdzają to polskie sądy w wyrokach unieważniających wadliwe umowy. Kredytobiorcy nie powinni mieć żadnych obiekcji i skorzystać z przysługującego im prawa do szukania sprawiedliwości w sądzie, skoro przez lata nie doczekali się uczciwego rozwiązania systemowego.

Pozew frankowy warto złożyć jak najprędzej, tym bardziej że ustawy frankowej nie będzie, podobnie jak korzystniejszych warunków ugód. Tymczasem statystyki wyroków pokazują olbrzymią przewagę w sądach Frankowiczów nad bankami. Ponad 95 proc. spraw kończy się wyrokami unieważniającymi w całości wadliwe umowy, przy czym prawomocne rozstrzygnięcia zapadają nieraz nawet w czasie około roku od momentu wniesienia pozwu.

Wiele wskazuje na to, że sprawy frankowe jeszcze bardziej przyspieszą po wejściu w życie miesiąc temu nowelizacji Kpc. Od tej pory kredytobiorcy mogą składać pozwy wyłącznie do sądów właściwych ze względu na swoje miejsce zamieszkania. W wyniku tej zmiany sprawy frankowe zostaną równomiernie rozłożone pomiędzy sądami w kraju, co powinno skrócić czas oczekiwania na wyrok.

Korzyści z wygrania w sądzie sprawy z bankiem są nieporównywalne nawet do najbardziej atrakcyjnej ugody. Na drodze sądowej można odzyskać od banku wielokrotnie więcej. Dzieje się to za sprawą tego, że prawomocny wyrok unieważniający umowę oznacza konieczność oddania bankowi jedynie kwoty nominalnej kredytu bez odsetek. Większość kredytobiorców przez kilkanaście lat spłaty zawyżonych rat ma już nadpłacony kapitał i to bank po unieważnieniu umowy musi im zwrócić różnicę. Taki wyrok oznacza też koniec dalszej spłaty rat i uwolnienie nieruchomości od obciążenia hipoteką.

Frankowicze wygrywają w sądach coraz szybciej i sprawniej

Poniżej przedstawiamy wyroki, które są dobrym przykładem na to, że sprawy frankowiczów toczą się coraz szybciej i sprawniej.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocne i ekspresowe unieważnienie kredytu we frankach mBank, przynosząc klientom Kancelarii Adwokackiej Adwokat Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni korzyść w postaci 202.446,78 zł. Szczególnie godne podkreślenia jest to, że cała sprawa została rozstrzygnięta w zaledwie 18 miesięcy.

30 stycznia 2023 r., Sąd Apelacyjny w Warszawie, I Wydział Cywilny (Sędzia Katarzyna Polańska-Farion) w sprawie o sygn. akt: I ACa 463/22, zmienił zaskarżony wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Warszawie z 15 listopada 2021 r. w sprawie o sygn. akt XXVIII C 8194/21. W efekcie, klientka otrzymała zasądzoną kwotę 202.446,78 zł, a koszty postępowania apelacyjnego, w wysokości 8100 zł, zostały zasądzone od mBank S.A. Sąd w I instancji uznał za uzasadnione roszczenie klientki o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego „mPlan” waloryzowany kursem CHF z dnia 29 marca 2007 roku. Sąd Apelacyjny podzielił w całości ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego w zakresie okoliczności kontraktowania i warunków umowy zawartej pomiędzy stronami oraz jego ocenę prawną w zakresie niedostatków pouczenia o ryzyku kursowym.

Kolejny przykład to wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który wydał EKSPRESOWY PRAWOMOCNY WYROK na rzecz klientów jednej z polskich kancelarii specjalizującej się w kredytach frankowych.

Wyrokiem z dnia 17 lutego 2023 r., Sąd Apelacyjny w Warszawie, pod przewodnictwem Sędziego Romana Dziczka, unieważnił kredyt „Multiplan” udzielony przez mBank S.A. klientom Kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni. Całe postępowanie trwało zaledwie 16 miesięcy.

Sąd stwierdził, że klienci kancelarii nie zostali dostatecznie poinformowani o szerokim spektrum historycznym kształtowania się kursu CHF do PLN, sztucznym utrzymywaniu kursu CHF do Euro, a tym samym i do PLN, oraz braku symulacji na przyszłość co do kształtowania się salda kredytu w czasie i rat kredytu, gdy kurs CHF wzrośnie 2 – 3 krotnie do PLN.

Zdaniem Sądu, klauzula waloryzacyjna była niedozwolona, z uwagi na to, że przyznawała bankowi pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursu bez żadnych granic i zabezpieczeń na rzecz konsumenta. Ponadto, brak było uzgodnień indywidualnych co do postanowień umownych.

Unieważnienie umowy oznaczało zwrot kwot dla klientów na poziomie 62 095,21 zł i 19 092,24 CHF. Chociaż mBank zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, ugruntowana linia orzecznicza daje nadzieję, że SN nie przyjmie skargi do rozpoznania.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2023 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie