Strona główna » Co z kredytem we frankach po śmierci kredytobiorcy?

Co z kredytem we frankach po śmierci kredytobiorcy?

dodał Andrzej Kozlowski
0 komentarze

Kredyty hipoteczne dla wielu często są jedyną nadzieją na zdobycie wymarzonego domu czy mieszkania. Z ich pomocą można pozyskać środki na zakup nieruchomości, kiedy własnych oszczędności jest za mało. Jednak zwykle trzeba pożyczać tak dużą kwotę, że jej spłata rozkłada się nawet na 40 lat. Niejeden kredytobiorca w trakcie spłacania swoich zobowiązań umiera z różnych przyczyn. Co się wtedy dzieje z kredytem? Jak takie wydarzenie wpływa na kredyt Frankowiczów?

Problem dziedziczenia kredytu frankowego

Jeśli Frankowicz nie spisał legalnie wiążącego testamentu, to dziedziczenie po nim odbywa się na zasadach opisanych dla wszystkich w kodeksie cywilnym. Zatem według tego aktu prawnego, kiedy kredytobiorca umrze, wszelkie jego zobowiązania finansowe przejdą na spadkobierców ustawowych. Przykładowo jeśli Frankowicz miał żonę i dzieci, to dług spadnie właśnie na żonę. Najczęściej też umowa kredytowa wiąże przed śmiercią obydwu małżonków, zatem kiedy dochodzi do przejęcia spadku, to osoba pozostająca przy życiu musi wziąć odpowiedzialność za obie raty kredytowe – swoją i zmarłego męża/żony.

Zmiany w umowie kredytowej po śmierci frankowego małżonka

Przede wszystkim fakt śmierci męża lub żony trzeba zgłosić do banku, w którym spłacany jest kredyt frankowy. W tej sytuacji banki bardzo często sprawdzają od nowa wiele kwestii związanych z umową frankową. Mogą na przykład przeliczać ponownie zdolność kredytową żyjącego małżonka, a nawet spadkobierców stojących jako następni w kolejce. Banki chcą weryfikować, czy żyjący mąż lub żona ma wsparcie w dzieciach, czy może będzie musiał odtąd sam spłacać obie raty kredytu, często już bez zdolności kredytowej. W tym drugim przypadku kredytobiorca może mieć poważny problem.

Banki w sytuacji zagrożenia spłaty rat kredytowych mogą zgodnie z prawem wypowiedzieć umowę frankową. Wtedy zażądają od Frankowicza spłaty całej kwoty zobowiązania, które jeszcze wiąże tego małżonka. Aby się przed tym uchronić, warto regularnie spłacać raty, by mieć jakąkolwiek linię obrony przed bankiem i nie dopuścić do wypowiedzenia umowy kredytowej.

Śmierć Frankowicza już po pozwaniu banku

W sytuacji, gdy mąż albo żona kredytobiorcy umrze, postępowanie sądowe przeciwko bankowi automatycznie zostaje zawieszone do czasu wyjaśnienia kwestii spadkowych i oficjalnego przejęcia długu przez prawowitego spadkobiercę. Po tym wydarzeniu co do zasady proces przebiega bez zmian. Spadkobiercy dołączają do procesu jako strony i wstępują na miejsce zmarłego kredytobiorcy w procesie.

Natomiast w sytuacji, w której Frankowicz nie pozwał banku przed śmiercią, to najlepiej, by wszyscy spadkobiercy wspólnie i jednogłośnie złożyli taki pozew. Wtedy możliwe będzie dochodzenie przed sądem wartości całego roszczenia, a nie tylko jej części.

Jak kredytobiorcy mogą zabezpieczyć rodzinę w razie swojej śmierci?

Zasadniczo każde zaciągnięte zobowiązanie hipoteczne wiąże się z obowiązkowym wykupieniem polisy na życie. Taka procedura będzie chronić nie tylko banki, ale też ewentualnych spadkobierców, którzy nagle związani będą nieraz kredytem na ogromną kwotę, trudną lub niemożliwą do spłaty samodzielnie. Dlatego warto też ubezpieczyć drugiego małżonka, ponieważ kredyty frankowe mają często tak wysokie raty, że trudno je pokryć jedną polisą.

Podpisanie umowy z ubezpieczycielem nie może też być pochopne i nieprzemyślane. Trzeba dokładnie zaznajomić się z jej warunkami, by pieniądze wypłacone po śmierci były na tyle duże, żeby pokryć wartość całego kredytu. Poza tym, mając na uwadze, że raty zaciągniętego zobowiązania frankowego ciągle rosną, to najlepiej też wysoką kwotą ubezpieczyć współmałżonka. Te pieniądze pozwolą pokryć braki finansowe z pierwszej polisy oraz pomogą w godnym życiu wdowy lub wdowca, który będzie musiał wziąć na swoje barki spłatę aż dwóch rat frankowych.

Przy wybieraniu najlepszej polisy na wypadek śmierci, trzeba też sprawdzić warunki, od jakich ubezpieczyciel uzależnia spłatę pieniędzy, by nie okazało się, że spadkobiercy nie otrzymają żadnej kwoty. Należy dokładnie sprawdzić u wybranego ubezpieczyciela listę przypadków, kiedy pieniądze zostaną faktycznie wypłacone po śmierci oraz przypadków, kiedy ubezpieczyciel nie będzie miał obowiązku wypłacać polisy w ogóle.

Pozwanie banku frankowego przez spadkobierców

Najlepszą drogą, jaką mogą pójść spadkobiercy frankowi, by uniknąć kłopotów finansowych, jest pozwanie banku, w którym zaciągnięty był kredyt. Statystyki wyraźnie pokazują, że większość spraw frankowych jest do wygrania, ponieważ ogromna liczba umów zawiera niezgodne z prawem zapisy, które są podstawą do unieważnienia w ogóle umowy kredytowej.

Dzięki temu spadkobiercy frankowi mogą odzyskać z powrotem wartość zaciągniętego pierwotnie kredytu oraz wszelkich dodatkowych kosztów, jakie dotychczas zostały spłacone na poczet pożyczonego kapitału frankowego. Bankowi natomiast należeć się będzie jedynie kwota kapitału początkowego. Takie rozwiązanie sprawia, że nowi Frankowicze otrzymują często dużą kwotę nadpłaty, a przede wszystkim uwalniają się od zobowiązania rujnującego rodzinne finanse.

Jeśli natomiast spadkobiercy frankowi obawiają się batalii sądowej, to powinni skorzystać z profesjonalnej pomocy kancelarii frankowej, która sprawnie i fachowo przeprowadzi klientów przez cały proces sądowy, zdobywając wyrok najbardziej korzystny dla rodziny zmarłego Frankowicza.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie