Strona główna » Banki podają statystyki ile jest pozwów o usunięcie i unieważnienie WIBOR w sądach

Banki podają statystyki ile jest pozwów o usunięcie i unieważnienie WIBOR w sądach

dodał Bankingo
0 komentarze

Sprawy sądowe o WIBOR nabierają tempa. Świadczą o tym zarówno pierwsze „medialne” ruchy sądów, jak i intensyfikacja wystąpień przedstawicieli sektora bankowego, którzy podkreślają, że ze wskaźnikiem referencyjnym jest wszystko w porządku. Związek Banków Polskich postanowił udostępnić opinii publicznej informację o toczących się postępowaniach, w których elementem spornym jest właśnie stawka referencyjna. Ile sporów o WIBOR wpłynęło już do sądów? I dlaczego należy spodziewać się, że to zaledwie początek nowego trendu?

  • Pierwsze pozwy o WIBOR wpłynęły do sądów na początku tego roku, jednak w żadnej z tych spraw nie zapadło jeszcze orzeczenie
  • Dnia 3 listopada 2022 roku Sąd Okręgowy w Katowicach udzielił zabezpieczenia powództwa klientce ING Banku Śląskiego, eliminując WIBOR z jej umowy kredytowej na czas toczącego się postępowania
  • ING Bank Śląski wycofuje z oferty kredyty ze zmiennym oprocentowaniem do połowy przyszłego roku. Wznowi udzielanie takich zobowiązań już w oparciu o nową stawkę, WIRON
  • Wg Związku Banków Polskich przed krajowymi sądami toczy się łącznie kilkadziesiąt postępowań, w których kredytobiorcy kwestionują stawkę referencyjną. ZBP spodziewa się przyrostu nowych spraw, ale podkreśla, że pozwy wiążą się z ryzykiem po stronie klienta.

Kredytobiorcy złotowi kwestionują WIBOR w sądach

Walka złotówkowiczów z bankami trwa od wielu miesięcy, jednak dopiero ostatnio nabiera intensywniejszych kolorów. Powodem jest przede wszystkim decyzja katowickiego Sądu Okręgowego, który przychylił się do argumentów klientki ING Banku Śląskiego i udzielił jej zabezpieczenia powództwa w sprawie przeciwko tej spółce. Zabezpieczenie polega na czasowym wyeliminowaniu stawki referencyjnej z oprocentowania kredytu. Na czas trwania sprawy klientka ING będzie płacić raty oprocentowane wyłącznie marżą banku.

Pominięcie WIBOR-u spowodowało, że rata kredytobiorczyni stała się znacznie niższa, spadła bowiem z 6700 zł do 1700 zł. Aby klientka mogła trwale wyeliminować stawkę referencyjną z umowy, musi oczywiście prawomocnie wygrać z bankiem. Do tego jak na razie długa droga. Pełnomocnicy prawni ING Banku Śląskiego złożyli już zażalenie na decyzję SO w Katowicach. Jednocześnie bank zawiesił przyznawanie nowych kredytów hipotecznych ze zmienną stopą procentową. Obecnie klienci mogą zaciągnąć kredyt w ING wyłącznie w oparciu o czasowo stałe oprocentowanie. Produkty ze zmiennym oprocentowaniem wrócą do oferty ING Banku Śląskiego dopiero w połowie przyszłego roku, jednak będą zależne już od nowej stawki referencyjnej, czyli WIRON (znanej szerzej jako WIRD).

Związek Banków Polskich przestrzega przed ryzykiem pozwów

Mimo iż od prawie roku głośno jest o pozwach o WIBOR, nieznane były dotąd dokładne liczby dotyczące toczących się postępowań. Tę kwestię rozjaśnił nieoczekiwanie Związek Banków Polskich, który przyznał, że tego rodzaju spraw wpłynęło już do krajowych sądów kilkadziesiąt. Znacznie więcej jest natomiast reklamacji dotyczących stawki referencyjnej. ZBP dopiero od niedawna stara się monitorować liczbę spływających do banków pozwów, szacuje też, że podobnych spraw najprawdopodobniej będzie przybywać.

Każdy, kto śledzi sprawy przeciwko bankom, wie, że reklamacje składane przez klientów w tych instytucjach zwykle świadczą o planowanym wytoczeniu powództwa przez kredytobiorcę. Tak dzieje się m.in. w sprawach frankowych.

Klienci wpierw składają w banku reklamację, zwykle wraz z przedsądowym wezwaniem do zapłaty, a dopiero po uzyskaniu odmowy kierują pozew do sądu.

Prawdopodobnie podobną ścieżkę obiorą złotówkowicze – nic w tym dziwnego, bowiem w większości reprezentują ich właśnie prawnicy doświadczeni w sprawach o franki. Eksperci z tej dziedziny wyjaśniają, że sprawy o kredyty w CHF i PLN tak naprawdę niewiele się od siebie różnią i w wielu przypadkach w grę wchodzą dokładnie te same zapisy prawne. Wielu z nich uważa, że sprawy o złotówki, podobnie jak te o franki, są do wygrania. Niewykluczone, że przełomem w tych sporach mógłby być wyrok TSUE. Czy unijny organ weźmie WIBOR na tapet, tego na razie nie wiadomo.

Sceptycznie o szansach złotówkowiczów w sądach wypowiada się wiceprezes Związku Banków Polskich, wskazując, że pozwy te wiążą się z dużym ryzykiem po stronie klienta. ZBP podkreśla też, że WIBOR jest stawką akceptowaną zarówno przez Komisję Nadzoru Finansowego, jak i Komitet Stabilności Finansowej. W listopadzie odniósł się też do zabezpieczenia powództwa w sprawie, w której pozwanym jest ING Bank Śląski. Wiceprezes ZBP postanowił sprostować informacje, jakoby postanowienie sądu było wyrokiem. Tego rodzaju wiadomości pojawiające się w niektórych mediach nazwał nadużyciem.

Jakie byłyby ewentualne następstwa uznania WIBOR-u za nielegalny?

Z wypowiedzi sektora bankowego i finansowego wynika, że nie dopuszcza on do siebie jak na razie ewentualności, że WIBOR może być skutecznie kwestionowany w sądach. Zupełnie przeciwne stanowisko reprezentują niektórzy prawnicy, którzy wprost twierdzą, że problem jest nie tylko z samym WIBOR-em, ale również z tym, w jaki sposób banki informują kredytobiorców o potencjalnie nieograniczonym ryzyku rosnącego oprocentowania.

Zdaniem części środowiska prawnego uznanie WIBOR-u za niedozwolony prowadziłoby do wyeliminowania go trwale z kwestionowanej umowy, czego rezultat byłby taki, jak w przypadku klientki ING Banku Śląskiego – kredyt byłby oprocentowany samą marżą banku.

Niektórzy idą jeszcze dalej i są zdania, że potencjalnie do zakwestionowania jest całość oprocentowania, zarówno WIBOR, jak i marża – wówczas banki musiałyby się liczyć z tzw. sankcją darmowego kredytu, czyli sytuacją, w której kredytobiorca spłacałby im sam kapitał. Nie da się ukryć, że taka możliwość skłoni wielu kredytobiorców do składania pozwów, a ich motywacja będzie tym silniejsza, im wyższa będzie płacona przez nich rata kapitałowo-odsetkowa.

Potencjalne następstwa tego scenariusza dla całego sektora, jak i krajowej gospodarki nie są znane. Banki już teraz mają poważny problem z konsekwencjami ryzyka prawnego kredytów frankowych – w połowie 2023 roku wydany zostanie wyrok TSUE we „frankowej” sprawie C-520/21, której wynik ustali, w jaki sposób powinny rozliczać się strony sporu po unieważnieniu umowy. KNF poinformowała, że potencjalny prokonsumencki wyrok w tej sprawie może kosztować sektor finansowy nawet 100 mld zł, doprowadzić do upadłości jeden lub kilka banków i tym samym bardzo negatywnie wpłynąć na krajową, a nawet i unijną gospodarkę.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2023 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie