Strona główna » Kredyty hipoteczne w Polsce najdroższe w Europie? Banki na Polakach zarabiają najwięcej?

Kredyty hipoteczne w Polsce najdroższe w Europie? Banki na Polakach zarabiają najwięcej?

dodał Jacek Kabała
0 komentarze

Inflacyjne tempo nie zwalnia, co sprawia, że po ośmiu podwyżkach stóp procentowych szykują się następne. To oczywiście wpływa na wysokość oprocentowania kredytów złotowych, które jest dziś wyjątkowo dotkliwe dla posiadaczy zobowiązania w PLN. Nie można jednak zapominać, że wobec aktualnej sytuacji gospodarczo-ekonomicznej inflacja dotyka kraje w całej Europie. Jak Polska wypada pod względem oprocentowania kredytów w stosunku do pozostałych krajów UE?

Polskie kredyty najdroższe w Europie

Sytuacja polskich kredytobiorców diametralnie zmieniła się w zaledwie kilka miesięcy. Jeszcze rok temu koszt pieniądza był rekordowo niski, co przekładało się na wysokość oprocentowania produktów bankowych. Trend zaczął odwracać się w październiku 2021 roku, gdy RPP zapoczątkowała serię podwyżek stóp procentowych, za którą naturalnie podążył wzrost wskaźnika WIBOR. Nowi kredytobiorcy, którzy podpisywali umowę z bankiem przy wyjątkowo korzystnych warunkach, dziś mają problem – rata kredytu w wielu przypadkach jest wyższa nawet o 70% niż rok temu. Koszty kredytu pochłaniają coraz wyższą część zarobków – jeszcze niedawno było to przeciętnie 29%, dziś ta wartość zbliża się już do 45%. Rządzący próbują usprawiedliwiać sytuację w Polsce światowymi zawirowaniami, powołują się na inflację w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej. Warto się zatem przyjrzeć, czy w tych krajach nastąpiła podobna katastrofa na rynku kredytowym, jak w Polsce.

Wnioski okazują się ciekawe. Choć jeszcze w III kwartale ubiegłego roku Polska na tle Unii Europejskiej zdecydowanie nie była prymusem pod względem warunków proponowanych swoim kredytobiorcom, to jednak były kraje, które wypadały jeszcze słabiej. Koszty oprocentowania nowych kredytów na cele mieszkalne były wyższe w dwóch krajach UE – na Węgrzech i w Rumunii.

Wystarczyło jednak zaledwie kilka miesięcy, by Polska „dokręciła śrubę” kredytobiorcom i zyskała prowadzenie w rankingu krajów o najwyższym oprocentowaniu. Średnie oprocentowanie dla nowych kredytobiorców w marcu 2022 roku wyniosło w Polsce 5,95%. Zostawiliśmy w tyle Węgry z oprocentowaniem na poziomie 4,51% i Rumunię, u której ten wskaźnik wynosi 3,70%. Wśród krajów UE, w których oprocentowanie za marzec br. przekroczyło 3% znajdują się jeszcze Czechy (wartość 3,73%). W pozostałych państwach członkowskich oprocentowanie za ten okres jest co najmniej 2 x niższe niż w Polsce, a rekordzistą jest Finlandia, gdzie wynosi ono jedynie 0,91%.

Polacy częściej niż inni Europejczycy wybierają zmienne oprocentowanie

Problem z kosztem kredytów jest dla Polski dotkliwy przede wszystkim ze względu na ilość zaciągniętych zobowiązań ze zmiennym oprocentowaniem. W 2021 roku miesięczna liczba udzielanych przez banki kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu wynosiła ponad 20 tysięcy. Z szacunkowych danych podawanych przez ekspertów wynika, że do końca lutego 2022 roku nawet 98% udzielanych nowych kredytów mogło mieć zmienne oprocentowanie. Obecnie ten trend powoli się zmienia, ma w tym swój udział rosnący WIBOR, ale nie tylko. Od lipca 2021 roku banki mają obowiązek oferować swoim klientom również produkty o stałym lub czasowo stałym oprocentowaniu. Niektóre banki wprowadziły takie kredyty do swojej oferty na długo przed rekomendacją KNF – np. Santander oferował takie produkty już w 2015 roku. Zainteresowanie nimi było jednak niewielkie – kredytobiorcy wierzyli, że stopy procentowe będą odpowiednio niskie i kredyt o zmiennym oprocentowaniu, choć obarczony pewnym ryzykiem, będzie im się w dłuższej perspektywie bardziej opłacał.

Sytuacja w Europie prezentuje się zgoła inaczej – mieszkańcy krajów członkowskich takich jak Niemcy, Belgia, Hiszpania lub Dania, wykazują ogromne zainteresowanie produktami bankowymi o stałym oprocentowaniu. „Koneserami” kredytów ze stałą stopą są Hiszpanie (stanowiły one aż 61% ogólnej sprzedaży kredytów na koniec IV kwartału 2021 roku), Duńczycy (57%), czy Niemcy, u których na ten typ zobowiązania decyduje się niemal połowa kredytobiorców. W statystyce wyróżniają się kredytobiorcy w Belgii, spośród których niemal 85% decyduje się na kredyt o stałym oprocentowaniu. Kraje te, za wyjątkiem Danii, znajdują się w strefie euro, w której inflacja w maju wyniosła 8,1% (w ujęciu rocznym). Europejski Bank Centralny powoli przygotowuje się do podwyżek stóp procentowych, które mogą nastąpić w lipcu lub wrześniu. Jeśli do tego dojdzie i koszt pieniądza wzrośnie, przełoży się to na wzrost oprocentowania kredytów, jednak podwyżki obejmą znacznie mniejszą część kredytobiorców niż w Polsce.

Co zrobić z kredytem o zmiennym oprocentowaniu?

Coraz więcej osób szuka dla siebie wyjścia awaryjnego w trudnej sytuacji związanej z wysokością stawki WIBOR. Niektórzy pewne nadzieje pokładają w rządowym programie wsparcia dla kredytobiorców, w skład którego mają wejść:

  • wakacje kredytowe – możliwość odroczenia spłaty 4 rat w bieżącym roku oraz 4 kolejnych w przyszłym (po 1 wybranej racie na każdy kwartał 2023 roku). Przywilej ma być skierowany do wszystkich kredytobiorców mających kredyt złotowy
  • dofinansowania do kredytu – możliwość otrzymania nieoprocentowanej pożyczki skierowanej do kredytobiorców w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Miesięcznie można otrzymać pomoc w wysokości nawet 2 tys. zł, maksymalny czas wsparcia to 36 miesięcy
  • zmiana wskaźnika referencyjnego – rząd planuje zamienić WIBOR na inną, bardziej sprawiedliwą stawkę oprocentowania. Czy rzeczywiście zamiennik wpłynie na zmniejszenie wysokości rat, okaże się w praktyce. Część ekspertów jest sceptyczna wobec tych zapowiedzi.

Niektórzy kredytobiorcy złotowi wzorem frankowiczów próbują zakwestionować legalność swojego kredytu w sądzie. Podobnie jak posiadacze kredytów waloryzowanych do CHF, chcą powoływać się na niespełnienie przez bank obowiązku informacyjnego dotyczącego ryzyka związanego z tym typem produktów oraz na klauzule niedozwolone występujące w umowie. Jak sądy podejdą do tego problemu, pokażą następne miesiące. Jeśli linia orzecznicza w tych sprawach okaże się przychylna kredytobiorcom, banki będą miały spory problem. Już w tej chwili część banków (jak np. Getin Noble Bank) ma kłopoty związane z dotworzeniem rezerw na ryzyko prawne związane z kredytami w CHF, które są masowo unieważniane przez sądy. Jeśli roszczenia złotówkowiczów również okażą się zasadne, prawdopodobnie zatrzęsie to polskim sektorem bankowym na niespotykaną dotąd skalę.

Mamy coś, co może Ci się spodobać

Napisz komentarz

Bankingo.pl

Bankingo to portal dostarczający najnowsze i najważniejsze wiadomości prawo- ekonomiczne. Nasza misja to dostarczenie najbardziej wartościowych informacji w przystępnej formie jak najszybciej to możliwe.

Kontakt:

redakcja@bankingo.pl

Wybór Redakcji

Ostatnie artykuły

© 2022 Bankingo.pl – Portal prawno-ekonomiczny. Wykonanie